W 99% jest to przydatna funkcja , aczkolwiek moja córka , 23 grudnia gdzieś 2005 roku , zjechała na prawa stronę , uderzyła w cokół mostu na niewielkiej rzece i wpadła zamkniętym autem do niewielkiej rzeczki na dach. Byly roztopy i wody było tak wysoko, ,a jednocześnie na tyle nisko ze miała kilka cm do oddychania pod podłogą auta . Zdarzenie widział chłopak ze wsi i zatrzymał samochód jadący z naprzeciwka .
Był to seat ibiza , gdzie ramka drzwi nachodziła na dach i w żaden sposób nie mogli otworzyć drzwi , bo leżała do góry kołami . Pojechali do kolegi , ten wyciągnął traktorem auto z rzeki , sunąc nim dachem po łące.
Najciekawsze, ,że ja pojechałem wcześniej , a ona wyjechała chwile po mnie , gdyż mieliśmy reklamować świeżo założoną instalacje gazową . Ja dojechałem ,a jej nie było .Zacząłem dzwonić do niej ,ale brak był sygnału .
Zdenerwowany wróciłem do domu i po drodze napotkałem na akcję , gdy już wyciągneli córkę .
Pogotowie jak nadjechało , to lekarz opiórkował nas , jakim prawem zostałą wyciągnięta z samochodu
Pamiętam jej włosy w roslinach wodnych i mule , oraz jak trzęsłą się z zimna .
Córke zabrali do szpitala nic sie jej nie stało . Na drugi dzień spuściłem wodę z silnika ,zalałem najtańszym olejem i o dziwo Ibiza odpaliła i co jeszcze ,w samochodzie znalazłem małą żywą rybkę w wodzie ktora byłą we wnękach na nogi
Ale tam auto nie zamykało się z automatu , córka miała nawyk samodzielnego blokowania drzwi
Córka nie pamiętała, lub nie chciała powiedzieć co było przyczyną ,ale po śladach doszedłem do wniosku , że albo grzebała w telefonie ,albo przy radiu i zjechała na lewo , Gdy się zorientowała , nacisnęła hamulce ,ale dwa lewe kołą byly juz na trawiastym poboczu i złapały dwa prawe bo te były na asfalcie, auto natychmiast odbiło w prawo , droga była wąska , mostek i stało sie jak stało.
Sorry za off topa, ale tak mi się przypomniało w związku z tematem , szczęście w nieszczęściu .