1) Otwieranie bagażnika nogą - Mam u siebie i korzystam namiętnie. Początkowo myślałem, że to zbędny bajer (dodatek dobierany przez małżonkę), ale teraz doceniam ze względu na wygodę. W zasadzie bagażnik otwieram albo nogą albo przyciskiem ze środka. Przycisk przy tablicy rejestracyjnej użyłem może dwa razy (bo auto zazwyczaj brudne

)
2) Fotel z pamięcią ustawień - Nie mam, bo głównie jeżdżę ja, a ustawienia pod żonę nie są drastycznie odmienne od moich więc, dla mnie byłby to nadmiarowy wydatek. W Twoim przypadku do zastanowienia, jak często wymieniacie się pojazdem.
3) Podgrzewana kierownica - Mam u siebie i bardzo sobie chwalę. Mam generalnie problem z wiecznie zmarzniętymi dłońmi, dlatego dla mnie to istotny punkt. Aczkolwiek kierownica nie nagrzewa się tak szybko jakbym tego oczekiwał. W porównaniu do siedzeń to trwa to wieczność. Po załączeniu grzania stołka na trójkę, bardzo szybko czuć, że robi się przyjemnie ciepło. Z kierownicą już tak wesoło nie jest, bo trwa to dłużej, Ja po załączeniu grzania kierownicy na trójkę, komfort zaczynam czuć dopiero po ok 5min.
4) Nakładki na nadkola - Mam u siebie, ale ze względów wizualnych. Bardziej podoba mi się z nakładkami bo jest płynne przejście między czarnymi plastikami ze zderzaków do plastikowych nakładek na drzwiach. Nie podobała mi się goła blacha na nadkolach, ale to kwestia gustu więc o tym się nie dyskutuje. Natomiast nie zastanawiałem się czy oprócz funkcji "ozdobnej" będą miały szansę jeszcze pełnić dodatkową funkcję ochronną. (Wiem jedno, przy nakładaniu wosku trzeba uważać, ale to na wszystkie czarne plastiki, bo bardzo ciężko się później go pozbyć

)
A tak od siebie to dla mnie MUST HAVE w z samochodzie to grzana przednia szyba. W bieżącym cenniku jest za 1350zł. Po jednej zimie korzystania, stwierdziłem, że samochodu bez grzanej przedniej szyby już nie kupię. Dla mnie ten dodatek to jest punkt pierwszoplanowy. Jedno to komfort braku konieczności skrobania i tym samym rysowania szyby, drugie to aspekt bezpieczeństwa. W poprzednim samochodzie parkowanym również pod chmurką, zdarzało mi się że po odskrobaniu szyby i przejechaniu kilkuset metrów szyba znów zachodziła zamarzającym szronem, którego wycieraczki już brać nie chciały. a najgorzej to już po użyciu płynu do spryskiwaczy, jak mi coś chlapnęło zanim auto się w środku nagrzało, to tragedia. Teraz problem nie ma szansy wystąpić. Jest to dodatek z którego jestem chyba najbardziej zadowolony. Tym bardziej, że w Karoq'ach od 2021 montują już grzanie w postaci folii a nie druciki. Z drucikami bym nie wziął bo za bardzo mi przeszkadzają, ale jak mi dealer potwierdził, że z nowej dostawy ma na placu z grzaną szybą i jest bez drucików, to od razu domówiłem i nie żałuję
